O MNIE

Po raz pierwszy bez napisów i lektora (na lekcji angielskiego w liceum) obejrzałam Drużynę Pierścienia Petera Jacksona, która do tej pory jest jednym z moich ulubionych filmów. Mimo, że nie zrozumiałam wszystkiego,  wielu znaczeń dialogów mogłam się domyślić dzięki kontekstowi, ruchomym obrazom i intonacji. Niektóre zwroty zapamiętałam od razu. Ale byłam zadowolona! I pewnie właśnie od tego momentu zaczęła się moja przygoda z filmem i angielskim.

 

W trakcie studiów zaczęły się pojawiać pomysły, żeby wykorzystywać fragmenty filmów w pracy. Odzew uczniów był pozytywny. Równolegle ze studiami magisterskimi ukończyłam również studium Technika Organizacji Reklamy. Wtedy stworzyłam też lekcje filmowe w oparciu o reklamy anglojęzyczne na 2 poziomach zaawansowania.

 

Po studiach pracowałam krótko w biurach różnych firm produkcyjnych, gdzie miałam okazję tłumaczyć różne techniczne teksty. Oczywiście ciągle oglądałam filmy. Cieszyłam się bardzo, bo rozumiałam praktycznie wszystko! Świat filmów mnie pochłonął. I tak jest do dziś. Miałam nawet zeszyty, w których zapisywałam co ciekawsze wyrażenia ogólne i specjalistyczne.
Britana - Marta Jagustyn-Pustelak
Później zostałam nauczycielką w szkole podstawowej (8 lat). Lekcje filmowe cieszyły się dużym zainteresowaniem (głównie z filmami familijnymi) i stały się już tradycją (co najmniej dwa razy do roku opracowywałam nowe). W trakcie pracy w szkole stwierdziłam jednak, że chcę być tłumaczem tekstów pisemnych. Ale żeby dostać się na studia, zdawałam 3 razy, polegałam na teście wiedzy ogólnej (np. na pytaniach o polskie motyle, twierdzenie Talesa, różnych medalistów olimpijskich, liczbę kręgów szyjnych u żyrafy, sławojkę, historię, politykę, itp.). W końcu po 2 latach ciężkiej pracy dostałam się!

 

Po studiach pracowałam trochę w zawodzie, przetłumaczyłam m.in. pierwszą w Polsce książkę dot. fundraisingu Marca Pitmana, kilka filmów dokumentalnych, wiele artykułów, trochę tekstów medycznych, o tematyce unijnej i prawnych. Te ostatnie nie pociągały mnie w ogóle. Fascynowały mnie za to tłumaczenia filmowe. Chciałam jakoś połączyć to, co lubię najbardziej robić: uczyć, oglądać filmy, częściowo tłumaczyć. I tak jakąś okrężną drogą, po wielu latach (po drodze jeszcze tworząc 2 blogi tematyczne, jeden z nich dwujęzyczny), dotarłam do decyzji: chcę uczyć angielskiego online w oparciu o filmy.

 

Moje zamiłowanie do kina trwa do dziś. Ulubione filmy i seriale oglądam po kilka razy. Zdarza mi się niektóre cytować, np. ‘Kroniki Seinfelda’, ale jak na razie te rozumie je jedynie mój mąż 😊. Tak uwielbiam ten serial, że namalowałam karykatury głównych postaci na ścianie naszego pokoju dziennego. Od 9 lat jeżdżę również na letni festiwal filmowy LAF w Zwierzyńcu na Roztoczu, gdzie mam okazję oglądać przedpremierowe nowości, klasyki, kino z całego świata i spotkać samych twórców. Nałogowo czytam też recenzje przed pójściem do kina…

 

Uczę już od ponad 16 lat. Ciągle wykorzystuję fragmenty filmów i seriali anglojęzycznych na lekcjach, na różnych poziomach. Uważam je za bardzo skuteczne i atrakcyjne narzędzia pomocne w opanowaniu języka. Ja również nauczyłam się z nimi mnóstwa nowych rzeczy i ciągle mi w tym pomagają.  Cieszę się, że mogę teraz połączyć moje pasje i pomóc spełnić Twoje marzenie o lepszej, praktycznej znajomości języka angielskiego.

Jak wygląda współpraca ze mną?

Masz moje pełne zaangażowanie, ale tego samego oczekuję również od Ciebie. Fajnie by było, gdybyś również po lekcji pracował/-a z językiem. To takie przedłużenie zajęć i konieczna sprawa, jeśli chcesz, żeby Twój angielski szybował w górę. Zaufaj mi w tym temacie. Aby dobrze nam się pracowało, zapoznaj się również z Regulaminem współpracy.